Seed cycling w menopauzie ma sens, choć wygląda trochę inaczej niż w latach, kiedy cykl sam wyznaczał rytm. Kiedy miesiączki stają się nieregularne albo zupełnie znikają, nasiona przestają podążać za cyklem, a zaczynają go ciału dawać: dwie mieszanki na dwie połowy miesiąca, codziennie ta sama prosta porcja, i spokojny, powtarzalny sygnał, którego ciało w tej zmianie bardzo potrzebuje.
Piszę o tym z dwóch miejsc naraz. Od lat układam nasiona w rytm cyklu i towarzyszę w tym kobietom, a teraz sama jestem w perimenopauzie i uczę się tego czasu na sobie, równolegle ze szkoleniem na edukatorkę menopauzalną. W tym tekście opowiem Ci, co dzieje się w ciele, co mogą mu dać nasiona i jak stosować seed cycling w menopauzie tak, żeby był rytuałem, a nie kolejnym obowiązkiem.
Co dzieje się w ciele, kiedy cykl zaczyna się zmieniać
Perimenopauza często zaczyna się po czterdziestce, a czasem wcześniej, i przez kilka lat bywa zaskakująco głośna. Estrogen nie spada w niej równo i grzecznie, tylko skacze, raz wyżej niż kiedykolwiek wcześniej, raz nisko, a progesteron, który dotąd łagodził jego wpływ, ubywa jako pierwszy. Stąd biorą się dni, w których bolą piersi, puchnie brzuch i wszystko drażni, i takie, w których przychodzi mgła w głowie, gorąco w nocy i zmęczenie bez wyraźnego powodu.
Po menopauzie, czyli po dwunastu miesiącach bez miesiączki, estrogenu jest już po prostu mniej, a ciało uczy się żyć w nowej równowadze. To jest moment, w którym bardzo pomaga mu stały rytm, dobre odżywienie i sprawne jelita, bo właśnie z tych trzech rzeczy buduje swój nowy spokój. Każda z nas przechodzi ten czas po swojemu, w swoim tempie i z innym zestawem objawów, więc patrz na to, co tu piszę, jak na mapę, a nie jak na przepis.
Co mogą dać ciału nasiona w perimenopauzie i po menopauzie
Na pierwszym miejscu są lignany z siemienia lnianego i sezamu. To roślinne związki, które w ciele działają jak bardzo delikatny, słaby sygnał estrogenowy, dużo łagodniejszy niż nasz własny estrogen. Kiedy estrogenu jest za dużo, lignany zajmują mu trochę miejsca i jego skoki wypadają łagodniej, a kiedy jest go za mało, podsuwają ciału cichy sygnał w miejsce zupełnej ciszy. Niewiele rzeczy w codziennym jedzeniu potrafi wspierać w obie strony naraz, i właśnie dlatego lignany są sercem Cyklu Nasion.
Drugą rzeczą jest błonnik. Estrogen, który już zrobił swoje, ciało wydala przez jelita, a kiedy jelita pracują leniwie, część tego estrogenu wraca do krwi i dokłada się do skoków, których w perimenopauzie i tak jest sporo. Błonnik z siemienia i sezamu pomaga go wyprowadzić, a przy okazji karmi dobre bakterie jelitowe, które mają swój udział w gospodarce hormonalnej.

Trzecią są składniki, po które ciało w zmianie sięga codziennie. Pestki dyni i sezam dają cynk, który towarzyszy skórze, odporności i progesteronowi, pestki dyni i siemię dają magnez, który wycisza układ nerwowy i sprzyja snowi, słonecznik daje witaminę E, a siemię roślinne kwasy omega-3, z których ciało buduje hormony i którymi wycisza cichy stan zapalny. Witaminie E przyglądano się zresztą w badaniu z udziałem kobiet w menopauzie, w którym jej suplementacja zmniejszała uderzenia gorąca, a w innym badaniu kobiety po menopauzie, które przez kilka tygodni jadły codziennie sezam, miały korzystniejszy profil tłuszczów we krwi i lepszy stan antyoksydacyjny.
Chcę być z Tobą uczciwa: sam seed cycling jako metoda nie doczekał się jeszcze dużych badań, za to składniki nasion są dobrze opisane i to na nich opieram to, co robię. Resztę dopowiadają mi kobiety, które jedzą Cykl Nasion od miesięcy i opowiadają mi, jak zmienia się ich samopoczucie.
Jak stosować seed cycling w menopauzie, kiedy nie ma już cyklu
W perimenopauzie, dopóki miesiączki jeszcze się pojawiają, możesz dalej liczyć od pierwszego dnia krwawienia: Mix 1 z siemieniem lnianym i pestkami dyni jesz przez pierwszą połowę cyklu, a Mix 2 ze słonecznikiem i sezamem od piętnastego dnia do kolejnej miesiączki. Kiedy cykl wydłuża się albo skacze, nie musisz się z nim szarpać. Gdy miesiączka przyjdzie wcześniej, po prostu wracasz do Mixu 1, a gdy się spóźnia, zostajesz przy Mixie 2 tak długo, aż się pojawi.
Po menopauzie rytm wyznaczasz sama. Najprościej podzielić miesiąc kalendarzowy na dwie połowy i jeść Mix 1 od pierwszego do czternastego dnia miesiąca, a Mix 2 od piętnastego do końca. Wiele kobiet wybiera też rytm księżyca, z Mixem 1 od nowiu i Mixem 2 od pełni, i to jest piękny sposób, żeby na nowo poczuć swoją cykliczność, kiedy ciało przestało ją pokazywać krwawieniem. Ważniejsze od tego, który rytm wybierzesz, jest to, żeby był Twój i żeby wracał każdego dnia.
Jedna porcja dziennie wystarczy, a świeżo zmielone nasiona możesz dodać do owsianki, jogurtu, koktajlu, sałatki albo zupy, tak jak lubisz. Jeśli przyjmujesz hormonalną terapię zastępczą albo inne leki, powiedz o nasionach swojej lekarce lub lekarzowi przy najbliższej wizycie. Cykl Nasion to jedzenie, a nie lek, ale dobrze, żeby osoba, która Cię prowadzi, miała pełny obraz.
Mój rytuał z nasionami w perimenopauzie
Rano, zanim sięgnę po telefon, wsypuję swoją porcję do miseczki i przez chwilę po prostu na nią patrzę. To jest moment, w którym sprawdzam, jak się dziś mam, czy spałam, czy w ciele jest napięcie, czy raczej spokój. Odkąd jestem w perimenopauzie, ta minuta stała się dla mnie ważniejsza niż same nasiona, bo przypomina mi, że moje ciało wciąż ma swój rytm, nawet jeśli teraz zmienia go po swojemu.
Jeśli chcesz, spróbuj jutro rano tego samego. Weź miseczkę z nasionami w obie dłonie, poczuj jej ciężar i ciepło, zrób trzy spokojne oddechy, przy każdym wydechu trochę opuszczając ramiona. Potem zapytaj siebie po cichu, czego Twoje ciało dziś potrzebuje, i nie szukaj mądrej odpowiedzi, tylko zauważ pierwszą, która przyjdzie. Może to być sen, ruch, ciepło albo zwykła cisza. To wszystko, i właśnie z takich małych chwil zaczyna się ciałoczułość.

Kiedy możesz poczuć różnicę
Ciało nie lubi rewolucji, więc daj mu czas. Kobiety, z którymi pracuję, najczęściej mówią o zmianach po mniej więcej trzech miesiącach regularnego jedzenia nasion, i to jest rytm, który podpowiadam także Tobie. Warto przez ten czas notować, jak śpisz, jak się czujesz i co dzieje się z energią, bo zmiany w perimenopauzie przychodzą po cichu i łatwo je przeoczyć, jeśli się ich nie zapisuje.
Jeśli chcesz zacząć, w sklepie Balancea znajdziesz Cykl Nasion w kilku smakach, przygotowany tak, żeby jedna paczka wystarczyła na cały miesiąc. Więcej o tym, jak ja patrzę na nasiona i rytm, przeczytasz na stronie seed cycling w praktyce, a pomysły, jak je jeść na co dzień, czekają w przepisach z nasionami.
Najczęstsze pytania o seed cycling w menopauzie
Czy seed cycling działa po menopauzie?
Po menopauzie nasiona przestają podążać za cyklem i zaczynają dawać ciału zewnętrzny rytm oraz codzienną porcję lignanów, błonnika, cynku, magnezu, witaminy E i omega-3. Wiele kobiet właśnie w tym czasie odczuwa, jak bardzo pomaga im stały, prosty rytuał.
Od kiedy jeść Mix 1, jeśli nie mam miesiączki?
Możesz zacząć Mix 1 pierwszego dnia miesiąca kalendarzowego albo w nów księżyca, a Mix 2 piętnastego dnia albo w pełnię. Wybierz jeden sposób i trzymaj się go, bo w seed cyclingu po menopauzie najważniejsza jest powtarzalność.
Czy mogę łączyć seed cycling z HTZ?
Nasiona to zwykłe jedzenie, które wiele kobiet je obok hormonalnej terapii zastępczej. Przy HTZ i innych lekach powiedz jednak o nich swojej lekarce lub lekarzowi, żeby mieli pełny obraz Twojej codzienności.
Po jakim czasie poczuję różnicę?
Najczęściej po około trzech miesiącach regularnego jedzenia nasion, choć każda kobieta ma swój rytm. Pomaga prowadzenie krótkich notatek o śnie, nastroju i energii.
Zostańmy w kontakcie
Co miesiąc piszę do kobiet list o cykliczności, perimenopauzie i prostych rytuałach, które naprawdę dają się wpleść w życie. Jeśli chcesz go dostawać, zapisz się na mój newsletter, a ja z radością będę Ci towarzyszyć w tym czasie zmiany.



